Rodziny z minimum jednym dzieckiem, mogą liczyć na korzystne przepisy stosowane przez państwo

Przyszłościowym celem rządu jest poprawienie się sytuacji przyrostu naturalnego w kraju. W obecnej sytuacji fazy spadku liczby urodzeń, taktyka państwa wprowadza różnego rodzaju reformy przekonujące rodziców do posiadania dzieci. Corocznie, wsparcie udzielane przez państwo dla rodzin z dziećmi, jest systematycznie rozszerzane.

podatki z poprzednich lat

Autor: osseous
Źródło: http://www.flickr.com
W 2012 roku ojcowie otrzymali prezent w postaci zwiększenia dni urlopu ojcowskiego, z z 7 do 14 dni. W następnym roku pojawiły się dość istotne zmiany systemowe: jednorazowa zapomoga z tytułu urodzenia się dziecka , tzw. zmiana systemowa pn. „becikowe”.

podatek

Autor: Wilson Hui
Źródło: http://www.flickr.com

Wzrost ulgi na trzecie i kolejne dzieci – . Wydłużenie urlopu macierzyńskiego do roku czasu. Rok 2015 to czas rewolucyjnych zmian. Najbardziej spektakularną zmianą było wprowadzenie Karty Dużej Rodziny. Ponadto ulgi na dzieci wzrosły o 20% oraz wprowadzono przepis mówiący o tym, iż niewykorzystana ulga nie przepada. Czynnik ekonomiczny ma więc oddziaływać na zwiększenie dzietności w rodzinie. Nowe przepisy mają również zmniejszać liczbę osób zatrudniających się na czarno i propagować legalne zatrudnienie, dlatego, że osoby zatrudniane bez jakiejkolwiek umowy o pracę, nie dostają ulgi podatkowej i nie mają dostępu do przywilejów z tytułu emerytur, rent etc.

Poza tym zniżka na dzieci, będzie najbardziej korzystna dla matek, ojców z niskimi zarobkami. Obecnie, aby rodzic który sam utrzymuje np. dwójkę dzieci uzyskał w pełni odpis podatkowy, musi mieć roczny dochód w wysokości 15 445 zł.

Z kolei w sytuacji dwojga rodziców, jest to kwota 18 534 zł. Kolejnym zyskiem, ma być szybszy zwrot nadpłaconego podatku, dla tzw. dużych rodzin. Bardzo łatwy w użyciu program PIT 2014, pozwoli na szybkie odzyskanie pieniędzy nadpłaconych fikusowi. Osoby korzystające z bonifikaty, będą czekać tylko do miesiąca, od chwili złożenia pit za 2014, a nie 3 miesiące, jak wynika z obecnie obowiązujących przepisów.